"Hej!!
..tak naprawdę nie wiem od czego zacząć… chyba nie jestem dobra w pisaniu tego typu wiadomości…
Wiem , że to wszystko nie tak miało wyglądać… nie jest mi to obojętne….
Dużo myślałam.. ostatnio… czuję, że coś pękło że coś się skończyło, że nie mogę już tak dalej… na moją decyzję składa się wiele czynników.. nie chce się tłumaczyć chcę po prostu byś dobrze mnie zrozumiała….
Wiele się zmieniło między nami..zmieniało się tak naprawdę od roku.. Sytuacja z Martą bardzo mocno odbiła się na naszym związku i niestety pozostawiła się ciągnący ślad… nie wiem ale chyba do tej pory nie potrafię sobie z tym poradzić… tamte chwilę ta niepewność którą tak naprawdę podświadomie noszę do tej pory. Twoja zmiana po tym wszystkim. I ta słabość… której nie potrafiłaś zakończyć i wrócić…. Padło wiele słów… słów, które nigdy nie powinny paść.. moja zaniżona samoocena , brak wiary w swoje marzenia… moja chęć uszczęśliwienia wszystkich a nie siebie. Zdaję sobie sprawę z Tego, że to jak się dałam traktować to tylko i wyłącznie moja wina..ciężko oczekiwać od kogoś szacunku jeżeli sama nie potrafiłam walczyć o niego.. Czuję, że jestem , że chce być inną osobą i wiem , że potrzebuję być sama by wyrobić w sobie nutkę egoizmu,… Nie żałuję zrealizowanych Twoich marzeń.. jestem z nich dumna .. Cieszę się, że coś mogłam dać z siebie…. Ty również potrafiłaś sprawić bym czuła się bezpiecznie… jednak momenty , w których czułam się zagrożona, oszukana, szykanowana, obrażana… powodują że czułam się wykorzystywana…. Nie wiem czemu nie walczyłam o to wszystko wcześniej….. nie wiem nie potrafiłam… bałam się mówić o swoich uczuciach… na tym etapie nic nie da się zrobić.. pękło coś… wylały się wszystkie żale.. uczucia zostały ostudzone, zamrożone.. Nie czuję nic po za bólem, żalem , zatraceniem samej siebie… mój charakter jest moją osobistą porażką… Zastanawiam się czy przypadkiem w Nasz związek nie wdarła się rutyna i przyzwyczajenie … do tego , że cokolwiek nie powiemy nie zrobimy i tak będziemy razem.. ale czy tak za wszelką cenę.. czy właśnie to jest metoda by to co wydaje nam się „przyklepane” po prostu było by o to nie dbać…. Czegoś zabrakło.. zło wyparło to co dobre powinno być… Bo przecież najważniejsze to zaufanie, bezpieczeństwo, szacunek, wsparcie w każdej sytuacji, dobre słowo , kompromis etc. A nie złe słowo, inwigilacja, kłótnie, brak zaufania…. W pewnym momencie wkroczyłyśmy na skale z tendencją spadkową… jak byłaś 1,5 tygodnia w Warszawie przed wyjazdem do Norwegii .. czułam że oddalamy się od siebie, zobaczyłam ,że nie jest Ci obca zabawa przed którą tak strasznie wzbraniałaś się przez te trzy lata, że nie potrafimy dogadać się w drobnych sprawach….
Mam tysiąc myśli… jedna zwalcza drugą….
Wiem jednak na tym etapie, że na razie nic nie da się zrobić… nie wiem co przyniesie przyszłość.. nie wiem jak będzie czy jesteśmy sobie pisane… los pokaże na tą chwilę chcę być sama….
Nie mogę być w tym związku... mam nadzieję , że kiedyś zrozumiesz.. kiedyś będziemy mogły porozmawiać o tym bez emocji…
Teraz proszę Cię byś pozwoliła pozostawić mi w pamięci same dobre chwilę… nie chcę się szarpać… (stąd forma pisemna) chciałabym byśmy obie wykazały się ogromną dojrzałością podczas tego rozstania.
Pozdrawiam
Monika"
Mail okazał się bynajmniej bzdurny, bo zaledwie miesiąc później okazało, się że to nie moja zdrada była pretekstem by się rozstać. Przypadkiem - wyszło na jaw - że moja lepsza połowa, jak się o Niej zwykle wyrażałam - przez ponad pół roku prowadziła podwójne życie i zdradzała mnie ze swoją najlepszą przyjaciółką która notabene mieszkała po sąsiedzku, a ja niczego nie widziałam... niczego się nie domyślałam... Moja czujność została uśpiona. I tak przez pół roku..... I wszystko od marca..... to jedna wielka bzdura..... Ciężko mi to pojąć. Teraz moja lepsza połówka, jest szczęśliwa z kimś innym. I wcale nie z tą osobą z którą mnie zdradzała, nie z tą osobą którą kochała nad życie....i wyznawała jej miłość. Ale może tak miało być. Nie chcę jej życzyć szczęścia, bo to by była hipokryzja. Zwłaszcza, że próbowałam nawiązać kontakt... ale ona nie chce, argumentując że źle ją potraktowałam.....A tak naprawdę, moja była... żyje we własnym wyimaginowanym świecie, gdzie jest idealna i gdzie wszyscy wokół postrzegają ją jako ideał. Natomiast z tymi wszystkimi co znają prawdę, nie utrzymuje kontaktu. Ciekawe czemu? Życie jak widać, może okazać się nieprzewidywalne, w najgorszych snach nie śnił mi się taki przebieg wydarzeń.
Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku.
P.S.
Kocha się kilka razy w życiu....
I tak to... Cała prawda ujrzała światło dzienne.....
Jeszcze 8 września, wysłałaś do mnie takiego maila.....
"Witaj ukochana!!
Kolejna noc kiedy po prostu nie mogę spać....cały czas myślę o Tobie... tak bardzo się martwię o Ciebie.. a jednocześnie jestem taka spokojna, bo wiem , że jesteś bardzo rozsądna...przeraża mnie ta odległość...tłumaczę ją sobie cały czas tym 2 h lotem..;p Kochanie moje wiem, że to co teraz się dzieję to ogromna szansa dla Ciebie na lepszą przyszłość z całych sił kibicuję Tobie i Twoim marzeniom. Wierzę w Twój sukces. Mimo, że jestem daleko to cały czas jestem przy Tobie w każdej chwili możesz zadzwonić napisać ..ja zawsze będę...bardzo Ciebie kocham słońce...podziwiam Twoją determinację i staram się uczyć jej od Ciebie... jesteś moim wzorem osiągania marzeń.... Musimy wierzyć że wszystko się uda...SEKRET. wiem , że teraz jest Ci ciężko, że wyskakują pewne sprawy nie miłe.. ale pamiętaj nic nie dzieję się bez przyczyny.. i jeżeli jest nam źle to trzeba coś z tym zrobić...wiem , że nie tak sobie wyobrażałaś początek.. miało być łatwiej.. ale ciesz się tym że masz kupę życzliwych CI ludzi blisko siebie.. oni nie dadzą Cię skrzywdzić...a Ty pielęgnuj te znajomości....skup się na tym co jest najważniejsze a o rzeczach ludziach które Cię drażnią staraj się nie myśleć nie analizować...wszystko się ułoży.. przecież wiesz....
Kocham Cię "dziubasku moja słodyczy" ;* Jestem cała Twoja kocham najmocniej ..całuję Cię najczulej jak potrafię;*
Nie zapominaj o mnie.... bądź silna ;*
Twoja M
Chcę Ci coś opowiedzieć
Ale brakuje słów
Żeby wyrazić to co czuję
Mógłbym to namalować
Lecz nie wymyślił nikt
Kolorów które można użyć
Mmmm Mmmm Mmmm
Napisać mógłbym wiersz
Lecz jak odnaleźć rym
Który uwielbi imię twoje
Na zawsze z Tobą być
Śnić z Tobą twoje sny
Jak mam Ci o tym opowiedzieć
Kocham Cię już wiem
Jedno słowo cichy szept
Kocham Cię już wiem
Jedno słowo a tyle mieści się
Kocham Cię już wiem
Jedno słowo a tyle mieści się
Kocham Cię już wiem
Jedno słowo cichy szept
Rozmowa - bardzo pojemne słowo. Wielowymiarowe. Może być suchą wymianą zdań, przepływem wiadomości, drogą do uzyskania informacji. Ale może też spełniać inną rolę. Bywa odpoczynkiem, relaksem, ukojeniem. Kiedy rozumiesz co siedzący obok człowiek mówi do Ciebie, a jednocześnie masz świadomość, że jesteś rozumiany. Potrafisz słuchać i mówić co czujesz. Dajesz znać, że coś Cię niepokoi, że jesteś zmęczona albo przepełnia Cię entuzjazm, radość, rozpiera energia.
Wyczuwam to w Twoich słowach. Nauczyłam się wyłapywać Twoje nastroje. Takie znajome, takie bliskie. Chłonę Twój spokój. Nie ma w Tobie nerwowości. Uwielbiam kiedy dzielisz się ze mną tym co czujesz. Podoba mi się szczerość z jaką odpowiadasz na moje pytania. Jesteś wobec mnie otwarta. Nie myślisz schematycznie
Wiem, że mogę powiedzieć Ci o wszystkim, i że postarasz się mnie zrozumieć. Nie oceniasz. Za to sprawiasz, że czuję się ważna. Potrzebna Tobie. Dajesz mi odczuć, że interesuje Cię to, o czym mówię. Słuchasz uważnie. Jednym, zabawnie dobranym słowem, pomagasz mi na nowo odnaleźć, zgubiony po drodze, dystans - do siebie, do świata...
Jednocześnie - zaskakujesz mnie. Jesteś jak niekończąca się opowieść. Wiecznie masz w zanadrzu coś nowego. Zdziwienie zadomowiło się już na dobre w rysach mojej twarzy. Dalej nie potrafię wyjść z zachwytu. Jak Ty to robisz?
Nie wiem... nie wiem... Jednego jestem pewna - rozmowy z Tobą nigdy mi się nie znudzą !!!
piątek, 18 maja 2012
Licznik odwiedzin: 5 911 (wersja testowa)